„cosjestzeswiatemnietak.pl” – subiektywna historia powstania bloga psychoanalitycznego

Kiedy w październiku 2018 roku wśród członków i kandydatów Polskiego Towarzystwa Psychoanalitycznego pojawiła się inicjatywa wyrażenia protestu przeciwko łamaniu zasad demokracji i nasilaniu polaryzacji w społeczeństwie przez władze, wydawało się to naturalną konsekwencją narastającego poczucia bezsilności, lęku o przyszłość, wyrzutów sumienia, wynikających z braku wcześniejszej reakcji, a także poczucia obywatelskiej odpowiedzialności.

Czytaj dalej

O pożytkach i szkodliwości wiary w bezpieczny świat

„Pandemia konfrontuje nas, Ludzi, z naszą kruchością, iluzją naszej wszechmocy itd.” – tego typu zdanie, sformułowane na wiele różnych sposobów, w wielu językach świata, powtarzane było w ostatnim czasie tak wiele razy, że zaczynam się obawiać czy ten przymus powtarzania sobie nawzajem tej prawdy nie zamienia się powoli w rodzaj tarczy ochronnej. Kryjemy się za tą tarczą przed rzeczywistym doświadczeniem naszej kruchej egzystencji, które jeszcze chwilę temu naprawdę było naszym udziałem. Niewidzialny wirus krążący gdzieś w przestrzeni między ludźmi: „W sklepie? W windzie? W autobusie? Na ulicy?” Każdy już chyba zadawał sobie to pytanie, gdzie i w jaki sposób można się zarazić. Naukowcy wypowiedzieli wiele hipotez. Jeden zespół badawczy stworzył nawet symulację pokazującą w jaki sposób wirus może rozprzestrzeniać się drogą kropelkową w atmosferze między półkami sklepowymi. Oglądając tę symulację, mogłeś przez chwilę zobaczyć to, czego obecność przeczuwałeś. Niepokój rodzi kolejne pytania. „Jak długo cząsteczki wirusa utrzymują się na powierzchniach?… Kilka godzin? Kilka dni?”… „Kto jest najbardziej narażony na zachorowanie?”… „Jeśli już zachoruję, to jakie jest ryzyko, że przebieg choroby będzie ciężki, będę potrzebował intensywnej terapii, jest ryzyko, że… umrę?”

Czytaj dalej

Dzielenie wspólnej przestrzeni

Do niedawna po tygodniu pracy miałam zwyczaj chodzić w niedzielne poranki do lasu na nordic walking. Relaks, zdrowie, przyjemność…Tę sielankę zakłócał jednak widok porozrzucanych śmieci. Nie jestem pewna czy wzrok mi się wyostrzał czy śmieci przybywało, faktem jest, że zaczęłam zwracać na nie większą uwagę. Butelki, puszki po piwie, torby foliowe, materiały budowlane, drzwi samochodowe i wiele innych. Podjęłam próbę zbierania tych śmieci, zabierając ze sobą worek, w którym gromadziłam napotkane po drodze odpady, by potem posegregować je i wrzucić do domowego śmietnika. Jednak dość szybko zdałam sobie sprawę, że nie dam rady zebrać wszystkich. Musiałabym zrezygnować z zabierania kijków, brać więcej worków, może wychodzić na krótsze spacery czy też robić selekcję, które śmieci zabrać, a które zostawić. Przy okazji moje uczucia zaczęły się zmieniać. Relaks i przyjemność niepostrzeżenie zmieniły się w poczucie przytłoczenia, bezsilności i gniewu. Na kogo? Na co?

Czytaj dalej

Nasi lekarze

Dlaczego lekarze walczący o nasze życie, dla niektórych z nas ,,Niewidzialni Bohaterowie”, są przez innych atakowani i nienawidzeni? Dlaczego są jak Gladiatorzy w Koloseum, mierzący się z dziką bestią, gdy część widowni wrzeszczy jak oszalała: zabij! Tylko nie wiadomo kogo. Gladiatora czy bestię? Może ten tłum to tłum dzieci, którym do tej pory mówiono, że są wyjątkowe, nie muszą nic robić, uczyć się. Może są to dzieci przekonane, że to, czego chcą, dostaną od razu.

Czytaj dalej

Analiza drobnego nieporozumienia

Zamówiłam dwie książki jako towar pierwszej potrzeby. Nie dało się w jednym internetowym sklepie, więc dwie przesyłki – jedna do kiosku, druga przez kuriera. Rano dostałam dwie wiadomości, że to dziś, więc szybko. Niedobrze, akurat dziś jestem w domu sama i pracuję. Tę z kiosku odbiorę po pracy, ale firma kurierska zapowiedziała doręczenie mniej więcej w czasie pracy z pacjentami. W długaśnym i pełnym niepotrzebnych informacji mailu w końcu znajduję numer telefonu do kuriera, dzwonię i proszę, by przyjechał w tym maleńkim marginesie czasu, kiedy już będę wolna. „Dobrze” – mówi.

Czytaj dalej

ZAPRZECZENIE (albo bądźmy jak Harry Potter)

Dzieci mają taką zabawę: gdy zamkną oczy, wtedy to, czego się boją, znika. Oczywiście nie naprawdę. Ale i tak zabawa ta ma sporo zalet. Daje ulgę, gdy emocje przekraczają pewien próg, za którym stałyby się naprawdę nieznośne. Pozwala na poczucie wpływu tam, gdzie w innym wypadku czulibyśmy się unieruchomieni i bierni. A wtedy przerażenie byłoby doprawdy nie do wytrzymania. Zamknięte oczy wreszcie pozwalają, by na wewnętrznym ekranie wyświetlać wyobrażenie o tym, że wszystko, co straszne, jest czymś błahym.

Czytaj dalej

Coś jest ze światem nie tak* – blog psychoanalityczny

Jesteśmy grupą członków i kandydatów Polskiego Towarzystwa Psychoanalitycznego. Obserwujemy świat wokół nas i staramy się go zrozumieć. Rozmawiamy o tym, bo wierzymy, że rozmowa w grupie pozwala na wyłonienie się nowych perspektyw i znaczeń, które pogłębiają rozumienie. Łączą nas różnorodne uczucia – niepokój, lęk, sprzeciw, trwoga, rozpacz, rezygnacja, bezradność, gniew – z którymi łatwiej radzić sobie razem, niż w pojedynkę. Chcemy dzielić się z innymi tym, co myślimy. Dlatego otwieramy ten blog. Proste zdanie wypowiedziane przez Olgę Tokarczuk w wykładzie noblowskim – „coś jest ze światem nie tak” – oddaje nasze uczucia. Jednak nie chcemy się zatrzymać na tej konstatacji, jak i Olga Tokarczuk się na niej nie zatrzymała. Bo to by znaczyło, że się poddajemy. Nie, nie poddajemy się. Obawiamy się o nasz świat, ale póki myślimy i rozumiemy zachodzące procesy, mamy szansę je zmieniać i powstrzymać.

Czytaj dalej

Jego Wysokość Dziecko*

Trochę żyłam jak Dziecko. Jakbym mogła wszystko. Ułożone życie, praca z ludźmi, praca która stała się pasją i chce się dla niej dalej uczyć. No i można z niej żyć, nie jakoś luksusowo, ale zupełnie wystarczająco. Ukochane podróżowanie – na pewno nie bez kresu – ale coraz dalej. Wakacje, narty, konferencje, możliwość podglądania, jak żyją ludzie w różnych miejscach Europy, a czasem trochę dalej. Możliwość wymiany myśli klinicznej; właściwie jak się pokona niewygodę językową, bez ograniczeń.

Czytaj dalej