ZAPRZECZENIE (albo bądźmy jak Harry Potter)

Dzieci mają taką zabawę: gdy zamkną oczy, wtedy to, czego się boją, znika. Oczywiście nie naprawdę. Ale i tak zabawa ta ma sporo zalet. Daje ulgę, gdy emocje przekraczają pewien próg, za którym stałyby się naprawdę nieznośne. Pozwala na poczucie wpływu tam, gdzie w innym wypadku czulibyśmy się unieruchomieni i bierni. A wtedy przerażenie byłoby doprawdy nie do wytrzymania. Zamknięte oczy wreszcie pozwalają, by na wewnętrznym ekranie wyświetlać wyobrażenie o tym, że wszystko, co straszne, jest czymś błahym.

Czytaj dalej